Opowiadanie
Pt „Życie”
Autor:
Oliwia Grochowska
Mamo-Zaczeła
Dominika
Tak?-
Spytała mama
Kiedy juz
dojedziemy do domu naszego? – Spytała zmęczona Dominika
Już chwilka..o
patrz mama wskazuje palcem jednorodzinny domek to nasz – Powiedziała
wesoło mama
Świetnie!
– Krzykneła bardzo zadowolona Dominika
Dominika
spokojnie – Odparł Dominik
Dobrze dobrze
spokojnie dzieci – Powiedział Ojciec – Może pojdziemy na frytki do knajpki? wskazując
palcem knajpke o do tej.
Dobry pomysł –
Odparła milym głosem Dominika – Jak dla mnie może być
Okej –
Powiedział Dominik ziewając
Kiedy dojechali już pod dom
wszyscy z szczęściem wysiedli z taxówki
Kochane dzieci ..
– Powiedziala mama i przytuliła rodzeństwo
Choćmy juz! –
Pociągneła Dominika za rękaw Brata – CHOĆ! – Krzykneła
Dobra juz ide
spokojnie - Odparł Dominik
Wchodząc do
domu mama odrazu zaczeła wyjmować zdjęcia na jednym byla Dominika a o to to
zdjęcie
to dominika w dziecinstwie
Mamo.. to ja –
Powiedziała Dominika trzymająca w ręku zdjęcie
Tak, to ty –
Odparła mama – Śliczna jak zawsze uśmiechneła sie do Dominiki
Heheh zaśmiała sie Dominika
Ej siostra..
weś mi pomóż Dominik zza sterty książek nic nie widział - Powiedział
ledwo dysząc
Już juz pomagam wzieła polowe
ksiązek od Brata
Uff.. – Powiedział z ulgą
Dominik widać było ulge na jego twarzy
Wiesz co? Moze
zapoznamy sie z kimś? Ponoć mieszka tu rodzina z dziećmi w naszym wieku –
Spytała Dominika brata
No.. w sumie
dobry pomysł – Powiedział Dominik
KONIEC ROZDZIAŁU 2
*Dominika
zapukała do drzwi Debrowskich tak mieli napisane na drzwiach
Em..Witam..
jesteśmy nowymi siąsiadami i mieszkamy o tam wskazała palcem brązowy dom
Witam
witam – Odpowiedział pan Debrowski
OO nowi
sąsiedzi ? – Spytała wesoło pani Debrowska
Tak tak. .ale
my z Mamą i Tatą - Odparł Dominik który
w ogóle patrzył sie gdzieś indziej niz na Debrowskich
OO my też mamy
dzieci! – Powidziała pani Debrowska -
zawołam ich. Poznacie sie lepiej KAROL ! KAROLINA! CHODZCIE TU!
Już schodzimy! – Krzykneli
Chórem
Cześć -
Powiedział Karol patrząc tylko na Dominike – Ładna jesteś – Wyparował
odrazu
Ojej..
dziękuje. Ty też niczego sobie – Odpowiedziała
Dominika
Hahah - Zasmiali sie Panstwo Debrowscy – Amory –
Powiedziała wesoło pani Debrowska
Masz
ochote na coś? – Spytała Karolina Dominike
Aaa.
Gdzie nasze maniery! – Wejdzcie prosze -
poprosiła pani Debrowska
Weszli
do domu i odrazu zostali zaproszeni do kuchni
To jak
macie na nazwisko – Spytała odrazu Karolina
Kaniszowie
– Odparła Dominika
Karol
przybiegł z łazienki i odrazu usiadł obok Dominiki
Cześć –
Powiedział wesoło . jak masz na imie? Bo jeszcze go nie znam
Dominika
– Powiedziała
Dominika..-powiedział
cicho Karol – Sliczne imie – Uśmiechnął sie
No twoje
też ładne – Uśmiechneła sie do niego
I tak sie uśmiechali
, usmiechali i usmiechali aż ten rytuał
ze tak to nazwe przerwał Dominik szturchnięciem w ramie Dominiki
Ekhem..ekhem
... – Może tak byśmy już do domu poszli ? – Spytał troche ironicznie. Patrz na
zegarek.. 21.30 ..Rusz sie
Dobra ide.. ide
– Pocałowała Karola w polik na pożegnanie
- Pa!
Pa..paa.pa
I co romeo ty?
– Spytała wesoło Karolina – Zabujałeś sie w niej – Zaczeła sie smiac
No co ? Odwal
sie odemnie – Powiedział Karol i odrazu poszedł do swojego pokoju
KONIEC ROZDZIAŁU 3
Siostra..
– Zaczał Dominik
Tak
spytasz czy sie zabujałam.. tak. Problem? – Powiedziała
Nie no co
ty.. każdy sie może zabujać - Odparł
Dominik
Daj spokój
- Powiedziała Dominika i przękręciła sie
na bok i poszła spać
NASTĘPNEGO RANKA
Dryndryndyryndyrydrydyryndyrydyr
– Zadzwonił budzik
Cichooo..cichoooooo.cichooooo
– Mówiła zaspana Dominika
A może
byś tak już wstała – Powiedział Dominik i wyłączył budzik
Taatyayayaya - Mowiła zaspana
WSTAWAJ!
– krzyknął Dominik i zdjął z niej kołdre
BRR...-
Powiedziała Dominika
Wstała
Wiesz..
pojdziemy dzis do Debrowskich ? – Spytała Dominika Jak chcesz – Odparł Dominik
– Ale najpierw spytaj mame i tate Okej – Powiedziała dominika – To moze
zanocujemy u nich?
DOBRA! –
Krzyknął Dominik
Jak sie
ucieszyłeś – Zasmiała sie dominika
4 GODZINY POZNIEJ
Tak tak.
Mozemy u was nocować?
Jasne –
Odpowiedzieli Państwo Debrowscy
Nocować?
– Zaczął Karol
Tak synu
– Odpowiedział Pan Debrowski
JUZ SIE
CIESZE! – krzyknął Karol
Ja też –
Powiedziała Dominika
Tato.
Dominika śpi w moim pokoju. Okej? - Spytał
Karol
Dobrze
synu – Odpowiedział Ojciec
Jea! - Ucieszył sie Karol
Wieczorem
To jak?
Kladziesz sie? - Spytał Karol Dominiki
Tak tak
Dominika
połozyła sie obok Karola bo on ma tylko jedno łóżko
Wiesz. .tak
sobie myślałem i chciałem zapytać.. zostaniesz moją Dziewczyną? – Spytal Karol
Żartujesz? Pytasz sie? JASNE ŻE
TAK! – Ucieszyła sie Dominika
Koniec Rozdziału 4
10 Lat Póżniej
To jak idzie ci
smażenie tych kurczaków na obiad? – Spytała sie Dominika A dobrze,dobrze –
Powiedział Karol Wiesz co? Czemu jestes zazdrosny o mojego Brata? To mó jbrat a
nie jakiś kochanek Ale za bardzo sie do ciebie przystawia i mam go dosyc –
Powiedział Karol Dobrze dobrze.. A to może ja też będe zazdrosna o twoja
siostre?
ŻE CO? NIE MASZ O CO
I o Wilku
mowa – Powiedziała ironicznie
Dobra
dobra... mam kochanke ale to nie moja siostra
Aha.. ŻE CO?! –wykrzykneła
Tak tak
mam! – KRZYCZAŁ
TO WYNOCHA Z
MOJEGO DOMU!
DOBRZE!
Karol sie
spakował i byćmoże.. już nigdy nie zobaczy Dominiki. Ona jest zadowolona
Koniec
Rozdziału 5 |15 LAT PÓŹNIEJ|
To ja
teraz
Teraz to
Dominik jest jakby moją bratnią duszą
Dominik?
– Zaczeła Dominika
Tak? –
Spytał
Bo ja myśle
że.. jako brat sie mną tak opiekujesz to może powinnam ci sie jakoś
odwdzięczyć - Ciągneła Dominika dalej
rozmowe
Ty mi?
Wystarczy ze tu jesteś * Przytulił Dominike
Naprawde?
*Wtuliła sie w brata *
Tak
naprawde *Tulil dalej Dominike *
Uśmiechnela
się
Dobra
młoda wystarczy tulenia – Zaśmiał sie Dominik
Hhah oboje
wpadli w smiech
Puk
puk rozleglo sie pukanie
do drzwi
OO! TO
NAPEWNO Justyna! – UCIESZYŁ SIE DOMINIK
Tak to
jego nowa dziewczyna
Juśtyś to
ty! – Wesoło krzyknął Dominik
A kto to?
– Powiedziała Justyna wskazując Dominike z dzieckiem (alan mial 15 lat i stal
obok Dominiki)
Moja
siostra i jej 15 letni syn – Odparł Dominik
Aha..
Okej.. to jak sie okaze ze mnie zdradzasz to koniec z nami – Powiedziała
Bo co
innego jak po zdradzie? – Powiedział w myslach ironicznie – Aha tak wiem..
To jak? –
Spytała Justyna – Idziemy do tego parku?
- Tylko bez niej – wskazała palcem Dominike
Em...no
dobra – Odparł Dominik
Zgnij ...
umrzyj *te słowa miała w głowie Dominika
Dominik popełnił
błąd idąc z Justyną bo Dominika dostała nagłego ataku Padaczki
Mamo! MAMO! –
Krzyczał Alan – ŻYJESZ??
I tak 30 minut
Aż w końcu
Dominik w raca i widzi Alana tulącego Dominike i wypowiadającego słowa –
Zapłaci za to * i sie popłakał
Alan?? –
Szturchnął go dominik – Co sie jej stało?
Bo ty musiałeś wyjśc z tą swoją dziewczyną! -
TO TWOJA WINA! To twoja wina to twoja
wina to twoja wina – te słowa krązyły Dominikowi po glowe
Kochanie! Choć idziemy nie przejmuj sie nią
ZAMKNIJ SIĘ!! - krzyknął Dominik – TO PRZEZ CIEBIE!
TO ZRYWAM! – MÓWIŁA JUSTYNA – I
TAK BYŁAM Z TOBĄ TYLKO DLA HAJSU BO
JESTEŚ BOGATY
A IDZ W
PIZDU – KRZYCZAŁ DOMINIK
Nara! –
Powiedziała Justyna i wyszla
Do..oo..mi...nii..kaa
– mówil Dominik ledwo przez łzy
Mamo.. –
tulił Dominike Alan
Godzine Później
Okazało sie ze
Dominika zmarła..
Kiedy okazało sie
że Dominika zmarła płakał caly dzien i mówil To
moja wina MOJA!
Koniec.
Część 2 Nastąpi
Opowiadanie Pt „Życie”
Część 2
Autor :
Oliwia Grochowska
Tak jak
mówiłam o to 2 część opowiadania „Życie”
To co tu
pisze miało wydarzenie w 1985 roku a teraz który mamy? 2015
To są
zapiski Dominika za jego życia..
1985.01.20
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
1985.01.30
Wynalazłem cos co ożywi mojąsiostre.. kocham ją
nad zycie lecz nie chce umierać w tym wieku
W wieku 49 lat a ona miala 39.. nie zasłużyła na
śmierć lecz wiem ze ona kazdego dopadnie i
Ja też kiedyś umre lecz kiedy umre będe z siostrą
którą tak bardzo kochałem i kocham .
Ta „bakteria” która uczyni mnie zdolnym do
odwiedzania zaswiatów nazywa sie Musecolinaes Tworzyłem ją 2 lata aż wreszcie sie udało zzaine mama nadzieje ze uda sie
ją ozywic poniewaz bardzo ją kocham i chce
Z nią
być wszędzie . mam nadzieje ze tn plan wypali i ne zamieni mnie w zombie
Dominik Kanisz .
1985.02.10
Otworzyłem
portal między wymiarami.. przywolam Dominikę.
Uda mi
sie wierzę w to jak narazie testy przebiegają Dobrze tutaj mam rozpiske jakby
kto kolwiek kiedyś to znalazł
Test Bakteri Musecolinaes
Bakteria jest podatna na wielokrotne odwiedziny w
swiecie duchów |+|
Bakteria jest podatna na dłuższe przebywanie w
swiecie duchów |-|
W swiecie duchów można
przebywać nie więcej jak godzine |+|
To Koniec testu jak widać jest jeden „ – ‘’ .
Dominik
Kanisz
Nie
przedłuża ona efektu tak zwanej „Fałszywej Śmierci” .
Dominik Kanisz
_________________
Część 2 Nastąpi :)
KOPIOWANIE ZABRONIONE!________________________________________________________

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz